
Sprawdź letnią ofertę szkoleń dla mechaników ciężarówek
2023-01-13
Jakub Olkowski
Ekologiczna stal w ciężarówkach już dostępnych na rynku. Pierwsza stal, której produkcja ogranicza emisję gazów cieplarnianych do niezbędnego minimum.

Czy ktoś wyobraża sobie funkcjonowanie bez stali? Niestety, aż 9% światowej emisji CO2 do atmosfery jest wynikiem jej produkcji. Na szczęście pojawiło się światełko w tunelu – szwedzka firma SSAB, której obrót tym surowcem sięga 7 mld euro rocznie, opracowała technologię produkcji ekologicznej stali. Na czym ta ekologiczność polega? Wytop tradycyjnej stali odbywa się przy użyciu dużej ilości węgla i koksu.
Proces HYBRIT odbywa się w piecu elektrycznym, a elementem redukującym rudę żelaza jest wodór. Finalny produkt ma cechy zbliżone do typowej stali węglowej, ale proces produkcji jest wolny od paliw kopalnych. To także pierwsza na świecie stal, przy której produkcji nie jest emitowany dwutlenek węgla.
Dodatkowo energia elektryczna potrzebna do pracy pieca hutniczego powstaje ze źródeł odnawialnych, a wodór jest produkowany na miejscu poprzez elektrolizę. W procesie obróbki metalu niekiedy potrzebna jest wyższa temperatura niż uzyskiwana przez piec łukowy, wówczas wykorzystany jest specjalny ekologiczny biogaz. Niestety, produkty pozyskane w ten sposób są droższe o 20-30% względem technologii tradycyjnej. Jej masowa produkcja ma ruszyć do 2026 roku, a technologię już teraz stosuje Volvo Trucks w swoich pojazdach ciężarowych.
Półtora roku temu koncern zapowiedział produkcję samochodów ciężarowych wykonanych z ekologicznej stali. I właśnie pierwsze egzemplarze trafiły do klientów. Na razie z eko stali zbudowano tylko podłużnice ramy, ale wraz z większą dostępnością surowca ma zwiększyć się jego udział w konstrukcji pojazdu. Aby podkreślić przyjazność dla środowiska i bezemisyjność, napęd powierzono jednostkom elektrycznym o zerowej emisji zanieczyszczeń. Pierwszymi odbiorcami pojazdów są firmy Unilever, DFDS oraz Amazon. Na tym moglibyśmy skończyć, ale warto przyjrzeć się szerzej tej epokowej technologii...
Elektromobilność wzbudza mnóstwo kontrowersji wśród konserwatywnych użytkowników choćby z powodu niewystarczającej dostępności czy czasu ładowania baterii. Brak odpowiedniej technologii ich utylizacji czy wreszcie zwiększony pobór prądu publicznych sieci to argumenty przeciwko elektromobilności. Jednak pojazdy elektryczne mają sporo zalet: nie emitują zanieczyszczeń w mieście i są ciche, co pozwala na podwyższenie komfortu mieszkańców oraz poprawie ich zdrowia.
Przy stopniowym zwiększaniu udziału energii z atomu i źródeł odnawianych, powiększenia ilości stanowisk i wdrożeniu wielu z przełomowych patentów dotyczących akumulatorów, elektryczność szybko wyprze tradycyjną motoryzację, wszak trudno nie docenić napędu o sprawności sięgającej 100% wobec 50% w przypadku najwydajniejszych silników o zapłonie samoczynnym. To oznacza, że prawie cała energia dostarczona do silnika jest wykorzystywana na pracę, a nie ciepło czy tarcie.