
Sprawdź letnią ofertę szkoleń dla mechaników ciężarówek
2012-04-16
Tak wynika z danych przygotowanych wspólnie przez Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego i firmę JMK analizy rynku transportowego.
Zeszłoroczny wzrost rejestracji nowych autobusów w Polsce w porównaniu do 2010 roku jest bezpośrednio związany z doskonałą koniunkturą panującą w segmencie autobusów miejskich. To pozwoliło na szeroką wymianę taboru. W tej kategorii zanotowaliśmy aż 32% wzrost rejestracji w porównaniu z 2010 r., co pozwoliło osiągnąć rekordowy poziom 938 sprzedanych autobusów miejskich. Zarejestrowano ich o 226 więcej niż w poprzednim roku.
Dobra sytuacja panuje także segmencie pojazdów turystycznych, w którym po raz pierwszy raz w historii zrealizowano jednorazowe zamówienie na dostawę aż 30 autokarów (dla firmy PolskiBus). Ten kontrakt oraz inne zamówienia polskich przewoźników odbiły się pozytywnie na całorocznym wyniku – łącznie w 2011 roku zarejestrowano 151 nowych autobusów turystycznych, czyli o 30% więcej niż przed rokiem.
Niestety, cały czas fatalna sytuacja panuje w segmencie międzymiastowym, gdzie cały czas pogłębia się trend spadkowy. W 2011 roku zarejestrowano tutaj o aż 31% mniej autobusów niż rok wcześniej (łącznie 85 szt.). Sytuacji nie polepszyły nawet duże zamówienia ze strony firmy Mobilis, która rozpoczęła realizację pakietu inwestycyjnego w zakupionych od MSP PKS-ach. Spadek rejestracji odnotowano także w kategorii minibusów, czyli autobusów o masie do 8 t. Tutaj sprzedaż zmalała o 28 szt. (- 6,75%) w porównaniu do 2010 roku. Warto jednak dodać, że poziom sprzedaży segmencie MINI wyniósł w 2011 roku aż 387 szt. ( a rok wcześniej – 415 szt.), co czyni go drugim – po autobusach miejskich – strategicznym obszarem naszego rynku. To zupełnie odmienna sytuacja niż w sąsiadujących z nami Czechach czy na Słowacji. Tam minibusy sprzedaje się w maksymalnej liczbie kilkudziesięciu egzemplarzy, a wiodącym segmentem jest kategoria autobusów międzymiastowych.
W segmencie pojazdów szkolnych w 2011 roku w CEPIK nie zrejestrowano ani jednego gimbusa, podczas gdy rok wcześniej - 3 egzemplarze.
Najlepsze marki
W 2011 roku niekwestionowanym liderem autobusowego rynku w Polsce został Solaris Bus & Coach. Dzięki zarejestrowaniu aż 487 autobusów (o 92 szt. / 23,29% więcej niż rok wcześniej) firma ta osiągnęła udział w całym rynku na poziomie 31,20%, w tym aż 51,81% w segmencie miejskim. Oprócz autobusów miejskich (486 szt.) firma sprzedała jeden autobus międzymiastowy. To najlepszy wynik odnotowany przez Solarisa w Polsce, co przede wszystkim wynika z umiejętności wykorzystania prawie wszystkich zamówień ogłaszanych w naszym kraju – w tym głównie strategicznych kontraktów z unijnym finansowaniem.
Na drugim miejscu w rankingu – z wynikiem 438 zarejestrowanych autobusów (+ 17 szt. / + 4,04% w porównaniu z 2010 rokiem) uplasowała się marka Mercedes-Benz. To najważniejsza różnica z porównaniu z wcześniej podawanymi danymi deklaratywnymi, gdzie stosowano tylko podział ze względu na finalnego producenta pojazdu, a nie na zawartą w homologacji markę. Teraz w raportach według danych CEP pod marką Mercedes-Benz mamy zarówno sprzedaż EvoBus Polska, jak i firm zabudowujących: AMZ Kutno, Automet, Auto Cuby, Baster, CMS-Auto, Mercus czy Polster.
Do tej pory ich wyniki albo w ogóle nie były ujęte w statystykach, albo występowały jako osobne marki. Teraz zostały one zgrupowane i „pracują” na rzecz dostawcy konkretnego podwozia albo furgonu bazowego. Na trzeciej pozycji znajduje się Autosan, który osiągnął wynik 153 zarejestrowanych autobusów (+ 45 szt. / + 41,67% w porównaniu do 2010 roku), w tym aż 99 szt. w wersji miejskiej. Jak na firmę, która jeszcze kilka lat temu specjalizowała się głównie w segmencie międzymiastowym to radykalna zmiana.
Wymienione trzy marki wyraźnie przekroczyły poziom 100 zarejestrowanych autobusów. Grupę liderów „goni” MAN i IVECO-Irisbus, a następnie cały peleton z takimi markami jak: Scania, Solbus, SOR, Setra, Van Hool, Volkswagen, Ford, VDL, MAZ, Fiat, Otokar, Volvo, AMZ-Kutno, Peugeot, Citroen, Renault i Tedom.
Podsumowując – osiągnięty w 2011 r. rezultat to najwyższy punkt na fali wznoszącej sprzedaż autobusów w Polsce po „kryzysowym dołku” z 2009 roku. Niestety, unijne projekty się kończą, co oznacza „chude lata” dla polskiego rynku. Jeszcze w przyszłym roku nie będzie to tak odczuwalne, gdyż wiele realizowanych obecnie kontraktów obejmuje rok 2012, a nawet rok 2013, jednak tak dobra sytuacja jak w 2011 roku szybko się nie powtórzy. Dlatego musimy cierpliwie poczekać na kolejną turę pieniędzy z Programów Regionalnych i Infrastrukturalnych, które ruszą w latach 2014 – 2020. Biorąc pod uwagę obecny stan miejskich finansów oznacza to czas ograniczenia taborowych inwestycji i mocne zaciskanie pasa. Z prognoz wynika, że w roku 2012 zostanie zrejestrowanych ok. 1100 szt. wszystkich autobusów (czyli o ok 20% mniej niż w 2011 roku), a w strategicznym miejskim segmencie osiągniemy pułap ok. 550 – 650 szt. Na chwilę obecną na 2012 rok już jest zakontraktowanych 171 autobusów, co daje producentom komfortowe warunki wejścia w nowy rok.