Pomiń nawigację

Klucz do śrub

2010-01-18

W każdym warsztacie przydaje się klucz do odkręcania zapieczonych śrub. 
Oryginalny klucz opracował i opatentował pan Józef Olejarz. 

Kluczem tym można odkręcić bardzo zapieczoną śrubę koła jezdnego, silentbloków, resorów czy zwolnic. Doskonale sprawdza się tam, gdzie występują trudności przy odkręceniu śruby nawet z użyciem 2-metrowej rury. „Urządzenie zastępuje pracę dwóch-trzech ludzi i jest mocniejsze niż udarowy klucz pneumatyczny. Nie trzeba też podgrzewać śrub” - mówi Pan Olejarz.

Urządzenie ma dwanaście możliwości blokowania odkręcanej śruby, dzięki czemu można je stosować w różnych konstrukcjach. Klucz zdaje egzamin w bazach PKS, w serwisach ogumienia i warsztatach remontowych aut ciężarowych, pracuje również w kopalniach miedzi, węgla i w kamieniołomach. Klucz posiada znak bezpieczeństwa B i CE, jest dopuszczony przez Centrum Mechanizacji Górnictwa do pracy w kopalniach, także w atmosferze metanowej. 

Klucz wykonywany jest w dwóch wersjach KPM 250 i KPM 350. 

 W wersji KPM 250, przeznaczonej na wyposażenie samochodów ciężarowych, maksymalny moment odkręcający i dokręcający wynosi 2500 Nm. Urządzenie jest zabezpieczone wkładką skrętną, która chroni przekładnię przed uszkodzeniem. W przypadku przyłożenia zbyt dużej siły, ulegnie odkształceniu wkładka skrętna, którą można wymienić na nową. 

Dla warsztatów i serwisów ogumienia przeznaczona jest wersja KPM 350. Nie ma ona zabezpieczenia, czyli cały moment, jaki jest wkładany w korbę, zostanie przeniesiony na przekładnię i wykonanie pracy. Na korbę można przyłożyć siłę do 1100 Nm, natomiast stała praca klucza wynosi 3500 Nm. Maksymalny moment skrętny okresowy może wynieść nawet 5000 Nm. 

W skład zestawu umieszczonego w estetycznej, plastikowej skrzynce każdej wersji wchodzą: przekładnia, korba, blokada, 3 sztuki przedłużek oraz jedna nasadka. Klucz jest przystosowany do współpracy z nasadkami o otworze montażowym ¾” (KPM 250) i 1” (KPM 350).